czwartek, 13 lipca 2017

193/365

Przypływ gotówki - tak, to zawsze cieszy. I daje taki spokój, kiedy można rozliczyć się z pracownikami. Pan listonosz dostarczył kolejną kopertę z próbkami/odlewkami perfum zakupionymi na grupie, w tym całkiem spora odlewka Shiro. Do snu kolejne kilkanaście stron książki. I lekki szum w głowie po wypiciu połowy niewielkiego kieliszka wina - tak bardzo ekonomiczna jestem...

Na Instagramie przyglądam się jednemu profilowi. Czytam podpisy pod zdjęciami, oglądam kadry. I zastanawiam się, czy to możliwe, że rozpoznaję autora? Jak poznaję? Po kilkunastu słowach? Po bardzo specyficznej frazie? Czy to naprawdę możliwe...? Czy istnieją aż takie zbiegi okoliczności?
Tak bardzo, bardzo naturalnie wiem, po którą sięgnąć płytę. Oczywistość. To naprawdę wspomnienia, które lubię, które wciąż mnie potrafią uśmiechnąć i rozczulić.


5 komentarzy:

  1. Przychodzi mi do głowy, że przeznaczenie :))
    ale
    ostatnio jak mi syn nr2 zaczął uświadamiać jak na google i fb manipulują wiadomościami, sami sortują i podsyłają to, co wg statystyk może mnie zainteresować, że już nie wiem... Sama musisz zdecydować w co wierzysz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. świat jest mały. a światek jeszcze mniejszy. bardziej zastanawia mnie ten fakt rozpoznania po śladach naprawdę nikłych. hmmm.

      a o tym manipulowaniu to wiem. wystarczy, że na allegro przeglądam ofertę drzew ozdobnych, żeby za chwilę pojawiały mi się reklamy szkółek, prasy ogrodniczej, itp. Raz na TripAdvisorze oglądałam hotel w Omanie. teraz średnio raz w tygodniu dostaję maile z różnych stron bookingowych polecających mi wypoczynek w Omanie:)

      Usuń
    2. Ale rozpoznanie potwierdzone czy nadal jesteś w fazie domysłów ?

      Usuń
    3. nie jest potwierdzone w sposób oficjalny. ale ja wiem:)

      Usuń