wtorek, 11 lipca 2017

192.2017

11/07 - kolejny dzień w pracy, kiedy nie wiem za co się łapać.
           Jeden z byłych pracowników doprowadził mnie do takiej wściekłości,
           że myślałam, że popłaczę się ze złości. 
           
           Wieczorem bieg 1/9x4. Jest naprawdę ciężko, człapię okropnie,
           trzecie powtórzenie z wrażeniem bycia na granicy kolki, za to przy
           czwartym przypływ sił !? :) Towarzyszył mi syn nr2, co robi mojej
           głowie dobrze :) Poza tym uczucie lekkości nóg wieczorem warte jest
           takiego wysiłku.

          Przed snem na chybił-trafił wybrałam komedię romantyczną. Fajny,
          lekki film. Myślę, że gdyby pozostała dźwiękowo wersja oryginalna,
          a nie dubbing, to wiele by zyskał. Fabuła sztampowa, ale dla mnie
          powiało "Arabellą" i "Masz wiadomość" w jednym :)


3 komentarze:

  1. czeskie/słowackie kino jest świetne. jakieś takie zwyczajne, lekkie nawet w ciężkich tematach. ale zdziwiłam się, że grali tam polscy aktorzy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No jest ! Mam nadzieję, że już zmontowali wersję oryginalną, bo dubbing robi temu filmowi dużą krzywdę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zaraz przypomina mi się "Wino truskawkowe" gdzie na akeranie Jiri Machacek mówi głosem (bardzo charakterystycznym!) Wojciecha Malajkata:)

      Usuń