sobota, 8 lipca 2017

187/365

Dzień w pracowni. Z wiertarką, z takerem, taśmami tapicerskimi. Z ulgą witam przelew za "stolarskie" zlecenie, przy którym bardzo dużo zrobiłam. 
Przed snem czytam kilkanaście stron "Willi Misteriów" Davida Hewsona, znów pod wrażeniem kunsztownego oddania klimatu opisywanych miejsc. Niby kryminał ale każdy tego autora sprawia, ze chcę odwiedzić opisywane miasta - Amsterdam, Wenecje, Rzym...

I pewnie dlatego śni mi sie ognisty romans w rzymskiej scenerii, ha!:)

2 komentarze:

  1. Ognisty romans dobrze wróży :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ech. fajny był sen ale tak mi umknął, że nawet nie potrafię go odtworzyć, przypomnieć sobie.

      Usuń