sobota, 8 lipca 2017

187.2017

06/07 - od dziewiątej sekundy tej piosenki wiedziałam, że to miłość :)


       
            Z pracy wyjechałam dwie godziny później niż zwykle.
            Wracając zatrzymałam się przy straganie z kwiatami :)
            Miałam kupić mamie 3 begonie. Skończyło się na 5 begoniach, 3 rozwarach,
            2 lawendach i 1 bakopie. Ehmy :)

            A o samotnym biegu 1/8x4 lepiej nie wspominać. Maskara, dramat i rozpacz :/

2 komentarze:

  1. no ja też muszę do moich donic coś. ale nie wiem co!:/

    ech, nawet mistrzowie olimpijscy kiedy nie zdobędę kolejnego medalu mówią, że "to nie był ich dzień". tak jak nie zawsze mamy formę intelektualną, tak i ta fizyczna bywa zawodna, zależna od pogody, myśli, zdarzeń.

    OdpowiedzUsuń
  2. Proponuję begonię (są tanie i ładne)

    Tak, to zdecydowanie nie był mój dzień :) :*

    OdpowiedzUsuń