poniedziałek, 3 lipca 2017

183/365

Posprzątałam łazienkę. Ale jak! Przetarłam każdą fugę, każdą uszczelkę, każdy zakątek. Wyrzuciłam dużo kosmetyków, które gdzieś śladowo i ledwie na dnie albo już po terminie. I bardzo mnie zdziwiło, że to wcale nie zajęło jakoś bardzo wiele czasu. Naprawdę chciałabym takim entuzjazmem wykazywać się znacznie częściej, bo jednak kojąco działa widok uładzonego czystego wnętrza.
Obiad nasz letni ulubiony - bób, młode ziemniaki, fasolka z tartą bułką i jajko sadzone.
Wieczorem podjechałam do firmy wydrukować formularze dla US.
I tak skończyła się niedziela...

2 komentarze:

  1. A masz jakiś preparat na fugi ? Bo ja tych swoich nie mogę domyć :/
    Na mnie też działa kojąco i też na zrywach się kończy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam fugi ciemno-szare więc wiesz... różnicy wielkiej nie ma. ale generalnie lubię wszelakie czyszczące środki z Biedry, takie typu "kamień i rdza", itp.

      Usuń