poniedziałek, 3 lipca 2017

181/365

Okazało się, że ktoś chce kupić coś, co chcemy sprzedać. No, perspektywa przypływu gotówki zawsze cieszy. G. poszedł do kina. Padałam na wieść, że w kinie kubełek popkornu i cola kosztuje 26 pln! Autentycznie nie uwierzyłam i sprawdziłam na paragonie. Nie ogarniam, naprawdę nie ogarniam takiej ceny... 
W ramach hucznego obchodzenia piątku postanowiliśmy zrobić G. niespodziankę i w drodze na nocowanie u babci zabraliśmy go do Krasza. Było wszystko, łącznie z listkami mięty, które są idealnym podkręceniem smaku mięsa, warzyw i sosów.

2 komentarze:

  1. Gratuluje transakcji :)) i planów po z nią związanych :)

    Nad morzem podobno ceny bardzo rosną. Zresztą chyba wszędzie i na wszystkim. Podobno to dobrze, bo to oznacza rozwój gospodarki... Nie wiem od jakiego progu inflacja przestaje być takim dobrem, bo dla mnie nie ma nic dobrego w wiadomości, że za te same pieniądze kupię mniej :/ Zresztą w przypadku cen popcornu i coli nie wiem, czy ceny wzrosły, ale wydają sie z sufitu.
    Krasz... ech :))

    OdpowiedzUsuń
  2. mnie ostatnio wbiły w fotel ceny masła. w Auchan nie było żadnego poniżej 5 pln za kostkę! więc jak u nas w spożywczym pojawiło się po 4,7 to kupiłam pięć kostek:) skąd te ceny skoro ani śmietana, ani inny nabiał nie drożeje? a masło jest co sobotę droższe:/
    widzę, że tam gdzie można zarobić na dzieciach robi się to bez skrupułów:/

    OdpowiedzUsuń