niedziela, 14 maja 2017

134.2017

14/05 - chyba sesja jogi wyzwoliła jakieś pokłady zapotrzebowania na sen,
            bo spałam do południa. Ale sny nie były przyjemne :/
         
            Po 15-tej pojechałyśmy z Ir. do T. i do Obi, skąd wróciłyśmy z workiem
            ziemi i skrzynką kwiatów: lobelie, wilczomlecze, portulaki, bakopa, kocanki,
            komarzyce, niedośpian, heliotrop i kalocefalus Browna. Przesadziłyśmy rośliny
            do skrzynek i donic a do gruntu tytoń i bergenie, które mam po raz pierwszy.

            A wieczorem... wiem jak to idiotycznie wygląda... poszłam z Ig biegać
            wg schematu.
         

4 komentarze:

  1. zazdroszczę Tobie tego zaangażowania w ogród, znajomości roślin, chęci. u mnie taka mizerota. w tym roku nawet bratków nie mam:(

    dlaczego wygląda idiotycznie? bo więcej idziesz niż biegniesz? od czegoś trzeba zacząć a ten plan jest świetny, też z niego korzystałam. uwierz, ludzie naprawdę nie zwracają uwagi na biegających, na ich tempo, krok. a zobaczysz jak fajnie, kiedy inni biegający pozdrawiają, uśmiechają się przyjaźnie. ja akurat najbardziej lubiłam biegać z muzyką, takim specjalnym miksem do wolnego biegania, bo dzięki temu bitowi trzymałam tempo. a już kiedy zdarzyło mi się biegać do Avicii (Wake me up) to naprawdę czułam radość, wiatr we włosach, te mityczne endorfiny! aż zatęskniłam za bieganiem, tej!

    OdpowiedzUsuń
  2. z roślinami to samo mi przychodzi :)

    nie, nawet nie chodzi mi o to, że ja wyglądam idiotycznie (wyglądam) ale nie tyle o ego, co o związek przyczynowo-skutkowy. Na jodze podjęłam tę decyzję jako wyzwanie, prowokację, coś, co bardzo chcę, ale nienawidzę biegać... dlatego czułam się idiotycznie, gdy wieczorem po prostu nosiło mnie, tak miałam wielką potrzebę, żeby spróbować co z tego wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i jak się biegało?:)
      pamiętam moje pierwsze biegi, te modły aby MINUTA biegu skończyła się jak najprędzej. a to kwestia trochę budowania kondycji (Ty swoją masz) a trochę umiejętnego gospodarowania siłami.

      Usuń
  3. tego całego biegu to było 7 minut :) i było, chyba pierwszy raz w życiu, przyjemnie :)

    OdpowiedzUsuń