niedziela, 14 maja 2017

133.2017

13/05 - rano wysłuchałam końcówkę "Ziemi obiecanej". Ostatnio tak duże
          wrażenie zrobiła na mnie "Fatum i furia". Żal mi rozstawać się z Łodzią,
          klimatem, bohaterami. Żeby pozostać jeszcze w atmosferze włączyłam film
          Wajdy w opcji serialu i to nie był dobry pomysł. Abstrahując od koszmarnej
          jakości YT, słabego montażu, to i Borowiecki taki płaski, płytki, a najbardziej
          zirytował mnie Łapicki jako Trawiński (bo kompletnie inaczej go sobie
          wyobrażałam :), który na dodatek w filmie się postrzelił, bo chyba nie zastrzelił.

          Po południu pojechałam na jogę nidrę. W ramach tej sesji można było podjąć
          decyzję  zmieniającą życie :) np. od jutra: nie jem kolacji, przestrzegam diety,
          dostrzegam barwy w życiu, lubię biegać, nauka angielskiego jest łatwa itd.
          I gdy doszłam do momentu decyzji powiedziałam sobie: lubię biegać !!!
          To prawdziwe wyzwanie ! :)

6 komentarzy:

  1. a ja film uwielbiam! fakt, że książki nie pamiętam bo czytałam jakieś sto lat temu. może dlatego film (a konkretnie ta pierwotna wersja kinowa) wydaje mi się arcydziełem? no i ta muzyka! to teraz proponuję posłuchać moją ulubioną "Lalkę":)

    noooo! bieganie, noooo!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, "Lalka" jest w kolejce :) i wrócę do wersji kinowej "Ziemi..." :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko na audiotece jest kilka wersji "Lalki", próbowałam na bezpłatnych fragmentach sprawdzić, który zestaw lektorów najbardziej mi pasuje. więc pierwszy rozdział słuchałam cztery razy, niemal na pamięć znam:)

      Usuń
  3. jeszcze nie. oszczędzam ten mój jeden punkcik subskrypcyjny i pięć razy się zastanowię zanim coś zamówię:)

    OdpowiedzUsuń
  4. już sobie przypomniałam! jest taka wersja czyta przez kilku lektorów ale ta wersja nie ma bezpłatnego fragmentu, można tylko odsłuchać 3 minuty. pozostałe to czytane przez Ksawerego Jasieńskiego (odpada - lektor ok, ale czyta jak z ubiegłej epoki i mam wrażenie, że jest taki zgrzytający pogłos), jest wersja Jarosława Gajewskiego i ostatecznie może być, chociaż szału nie ma. no i interpretacja Marka Konopczaka - ale mi nie pasuje. najbardziej przychylałabym się do tej czytanej przez kilku lektorów ale nie ma dłuższego fragmentu, żeby to sprawdzić:/

    OdpowiedzUsuń