czwartek, 4 maja 2017

120/365

Niedzielny, słoneczny poranek. Śniadanie na słodko - domowa chałka, dżem wiśniowy i masło orzechowe. Leniwe wchodzenie w dzień. Pozwoliłam aby włosy wyschły na słońcu, zaskoczyło mnie, że całkiem ładnie ułożyły się. A później poszliśmy nad morze. Mimo majówki - kompletnie pusto. Chyba jednak ludzkość wystraszyła się tej wietrznej pogody. Po spacerze, kiedy wróciłam wręcz wysmagana wiatrem i odurzona tym nadmorskim powietrzem, położyłam się na chwilę. A tak naprawdę przespałam trzy godziny. Wieczorem kolejny spacer nad morzem. Brykająca Zaspa, nasze nieudolne próby zrobienia ładnego zdjęcia...

2 komentarze:

  1. Są jednak plusy takiej pogody, opustoszałe miejsca ! :) W Twoim przypadku plaże, u mnie cudownie puste ulice !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gąski poza sezonem nie są zbyt popularne, bo... tam nic nie ma. Dwa małe sklepiki, jedna smażalnia. I w sezonie nie ma tam szczególnych tłumów. Natomiast w tych bardziej popularnych kurortach rok temu było oblężenie więc faktycznie pogoda mocno wpłynęła.

      Usuń